|
|
Odbyły się kolejne Poligraficzne Konfrontacje
Dnia 14 lutego br. na Wydziale Inżynierii Produkcji odbyły się w Warszawie kolejne (już dwunaste) Poligraficzne Konfrontacje, zorganizowane przez Stowarzyszenie Absolwentów Instytutu Poligrafii. „Świat DRUKU” tradycyjnie był wśród patronów medialnych imprezy. Tym razem tematem spotkania był dziełowy druk cyfrowy.
Wykłady prowadzili:
• Paweł Kosiacki (Xerox Polska) – Dziełowy druk cyfrowy (definicja cyfrowego druku dziełowego, cyfrowy druk dziełowy na świecie i w Polsce, dlaczego cyfrowy druk dziełowy może być atrakcyjny dla wydawcy, ograniczenia i podobieństwa cyfrowego druku dziełowego i druku tradycyjnego). Demonstrowano egzemplarze książek w oprawie twardej zadrukowanych techniką cyfrową
• Adam Miroński (Océ Poland) – Océ(an) możliwości cyfrowego druku dziełowego (druk cyfrowy: alternatywa czy uzupełnienie offsetowej produkcji dziełowej, Océ Copy Press – offset look-and-fill: opis technologii, korzyści z zastosowań, omówienie zastosowań
• Marek Pułtorak (Hewlett Packard Polska) – Nowoczesne technologie druku cyfrowego
• Mariusz Czepczyński (Heidelberg Polska) – Anicolor – idealne rozwiązanie dla produkcji akcydensowej i dziełowej w drukarniach cyfrowych (technologia, korzyści dla drukarń cyfrowych, analiza przypadku)
• Patryk Sienkiewicz (Papyrus) – Podłoża do dziełowego druku cyfrowego.
Pożegnanie Roberta Banysia
W dniu 7 lutego 2008 r. zmarł nagle w wieku 40 lat Robert Banyś, dyrektor Fujifilm Sericol Polska sp. z o.o. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 14 lutego w rodzinnej miejscowości Zmarłego – Miłobądzu koło Tczewa.
Zawiadamiają o tym z żalem Przyjaciele i Koledzy Zmarłego – pracownicy Fujifilm Sericol Polska. Do kondolencji dołącza się Zarząd Polskiego Stowarzyszenia Sitodruku i Druku Cyfrowego, którego Robert Banyś – profesjonalista z branży sitodruku – był członkiem, zawsze chętnie angażując się w rozwijanie działalności tej organizacji.
Także i my, pracownicy firmy Polski Drukarz, wyrażamy żal z powodu tego nieoczekiwanego odejścia.
Meksykanie z wizytą u polskich drukarzy
Pod koniec stycznia odwiedziła Polskę grupa kilkunastu przedsiębiorców zrzeszonych w Meksykańskiej Krajowej Izbie Przemysłu Sztuk Graficznych (Canagraf). Polska Izba Druku wraz z Ambasadą Meksyku zorganizowała w siedzibie Krajowej Izby Gospodarczej spotkanie, które było okazją do wymiany wielu informacji na temat polskiej i meksykańskiej poligrafii. Spotkaniu przewodniczył Edward Dreszer – członek Rady PID, właściciel drukarni Lotos Poligrafia. Krajową Izbę Gospodarczą reprezentowała Joanna Matuszewska – specjalista do spraw Ameryki Łacińskiej, a Ministerstwo Gospodarki – Urszula Mirska-Strębska z Departamentu Stosunków Dwustronnych. Ze strony polskiej w obradach brali udział: Krzysztof Januszewski (Zrzeszenie Polskich Fleksografów), Bogdan Wyrzykowski (Sekcja Poligrafów SIMP, drukarnia Pozkal), Wioletta Góral (Polska Izba Druku), Henryk Godlewski (Instytut Poligrafii Politechniki Warszawskiej), Krzysztof Romanowski (Grafikus), Piotr Michalak (Ozgraf), Marek Borodajko (Henn Group) i Tomasz Nojszewski (Agfa Graphics).
Meksykańskich przedsiębiorców interesowało bardzo wiele spraw – poczynając od ulg podatkowych i stopy zysku w polskich drukarniach po wielkość eksportu, rodzaj używanych maszyn poligraficznych i materiałów. Meksykańska Izba Canagraf, w czasach gdy przynależność do niej była obowiązkowa, skupiała ponad 18 tys. członków. Dziś, gdy zrezygnowano z tej przymusowości, w Izbie pozostało zaledwie stu członków. Przedstawiciele Canagrafu w ramach programu rządowego wspierania poligrafii podróżują po całym świecie szukając pomocy w zbudowaniu autorytetu swojej organizacji. Problemy, z którymi się borykają, to dumpingowe ceny amerykańskich i kanadyjskich drukarń działających w Meksyku, napływ niekontrolowanych ilości książek z Hiszpanii, sprzedawanych „na wagę”, oraz drukowanie i wydawanie książek „na czarno”, który to proceder określili mianem „piractwa książkowego”.
Wizyta w Polsce zakończyła się propozycją podpisania przyjacielskiego porozumienia na temat współpracy pomiędzy Canagrafem a Polską Izbą Druku. Podobne dwustronne porozumienia Meksykanie podpisali już w wielu krajach, miedzy innymi w Chinach, Japonii, Indiach, Korei, Tajlandii, Niemczech i Rosji. W planach mają zawarcie porozumienia o współpracy z Unią Europejską. Reprezentujący PID Edward Dreszer wskazał na możliwości szerszej wymiany uczniów i studentów kształcących się w szkołach poligraficznych i przypomniał, że taka współpraca już została rozpoczęta – kilku uczniów z lubelskiego technikum poligraficznego odwiedziło Meksyk, a ich meksykańscy koledzy przyjechali do Polski.
Meksykańscy przedsiębiorcy 17 stycznia gościli w drukarni Lotos Poligrafia obchodzącej w tym roku dwudziestolecie swojej działalności. Zostali zapoznani z technologią i organizacją pracy stosowaną w Lotosie. Z zainteresowaniem oglądali system CtP, na który składają się trzy naświetlarki do offsetowych płyt termicznych Trendsetter, komputer rastrujący Delta Tower i stanowisko do impozycji Signastation. Przyglądali się pracy maszyn drukujących – Lotos wyposażony jest w cztery maszyny Heidelberga, w tym dwie ośmiokolorowe Speedmaster – oraz maszyn do postpressu: linii do oprawy zeszytowej i linii do oprawy broszurowej zakończonej trójnożem. Zaciekawiły ich również wymogi, które drukarnia musiała spełnić, aby otrzymać i utrzymać certyfikaty ISO 9001:2000 i ISO 14001. Duże wrażenie wywarła informacja, że na sto zatrudnionych w Lotosie osób aż ponad dwadzieścia ma wyższe wykształcenie, w tym 12 wyższe wykształcenie poligraficzne.
Nieco oficjalna atmosfera, która towarzyszyła wizycie na początku, bardzo szybko zamieniła się dzięki otwartości i serdeczności gospodarzy – Małgorzaty i Edwarda Dreszerów – w przyjacielskie spotkanie, na którym oprócz rozmów na temat nowoczesnych technologii, organizacji pracy, stosowanych materiałów i wydajności maszyn znalazło się również miejsce na oglądanie rodzinnych fotografii, żarty i rozmowy o meksykańskich i polskich specjalnościach.
Drukarnia Lotos Poligrafia zaprezentowała też możliwości, które stwarza posiadanie urządzeń do druku cyfrowego – podczas wizyty wydrukowany został na urządzeniu DocuColor 6060 folder o Lotosie z pamiątkowym grupowym zdjęciem Meksykanów zrobionym na początku wizyty.
(na podst. opracowania Grażyny Kolanowskiej)
więcej
| Luty
| Aktualności
|
Ploter Durst w Pile
Drukarnia Colours Factory z Piły rozpoczęła rok od kilku poważnych inwestycji. Jej park maszynowy powiększył się o kolejną pełnoformatową maszynę do druku offsetowego – pięciokolorowego Heidelberga z lakierowaniem dyspersyjnym i o najwyższej klasy ploter UV – Durst RHO 600 Presto (którego dostawcą jest firma Atrium Centrum Ploterowe). Oba urządzenia staną w nowoczesnej hali produkcyjnej (ponad 3000 m2), której budowa została zakończona w styczniu.
Durst RHO 600 to wysokiej klasy wielkoformatowa drukarka UV o szerokości pola zadruku 205 cm. Urządzenie to charakteryzuje się wysoką wydajnością i jednoczesną znakomitą jakością druku dzięki opatentowanej technologii Quadro Array. Zakupiona wersja Presto (drugi taki model w Polsce) osiąga prędkość drukowania do 80 m2/godz. Dystrybutor zapewnia, że w porównaniu do urządzeń innych marek, tym bardziej do urządzeń o budowie tablicowej, Durst charakteryzuje się najwyższymi parametrami druku, solidnością wykonania, renomą w branży i wśród użytkowników oraz niezawodnością.
Kolejna drukarka DGI SaturnJET
Nowo powstała w Odporyszowie (powiat tarnowski) drukarnia cyfrowa została kolejnym nabywcą drukarki DGI SaturnJET 1806 prezentowanej podczas styczniowych targów Outdoor Media Expo w Warszawie. Urządzenie dostarczyła i zainstalowała katowicka spółka Signtech C.E.
Dzięki zastosowaniu głowic Konica drukarka SaturnJET zapewnia fotograficzną jakość drukowania (720×1440 dpi) i dużą jego stabilność. Sześciokolorowy system druku umożliwia uzyskanie znakomitej kolorystyki wydruków. Zastosowany w drukarce tusz typu light solvent zapewnia odpowiednią trwałość wydrukom. Od innych tego typu urządzeń dostępnych na rynku odróżnia tę drukarkę system zaopatrzenia w tusz. Stosowane w urządzeniach konkurencyjnych kartridże to z pewnością sposób na zapewnienie wydrukom wysokiej jakości, niestety okazują się one bezwzględnie drogie w codziennej eksploatacji. SaturnJET zasilany jest oryginalnym, zdecydowanie tańszym tuszem bezpośrednio z butelki (1 litr), dzięki czemu koszt zadruku jest wyraźnie niższy niż w przypadku urządzeń konkurencyjnych.
Kolejny Spühl w drukarni wielkoformatowej
W pierwszych tygodniach lutego w podwarszawskiej firmie BS Extreme odbyła się instalacja wielkoformatowej drukarki cyfrowej Virtu RS 25, szwajcarskiej firmy Spühl AG. To już trzecia maszyna tego producenta, pracująca w Polsce, a jej sprzedaż zrealizowała firma Scorpio z Łodzi.
Drukarka Virtu RS 25 to pracujące w technologii druku UV urządzenie hybrydowe, mogące drukować zarówno na płaskich podłożach, jak i na materiałach z roli. Szerokość druku wynosi do 250 cm, a grubość zadrukowywanych podłoży – do 95 mm. Drukarka może wykonywać nadruki w sześciu kolorach, w tym w kolorze białym, o rozdzielczości do 1200 dpi.
Wzmocniona konstrukcja maszyny pozwala na użycie dużych i ciężkich materiałów jako zadrukowywanych podłoży. Drukarka Virtu może zadrukowywać materiały z roli, których waga dochodzi do 500 kg, natomiast udźwig stołu ładującego płaskie podłoża wynosi do 50 kg/m2. Zadruk płaskich podłoży ułatwia stół próżniowy z regulowanymi komorami. Nieprzerwany zadruk nawet bardzo dużych powierzchni umożliwiają 6-litrowe pojemniki z farbą dla wszystkich kolorów, posiadające czujniki poziomu farby i opcję napełniania ich bez konieczności przerywania pracy urządzenia.
Więcej o firmie BS Extreme – na stronie 42.
więcej
| Luty
| Aktualności
|
Andrew Tribute
Targi drupa 2008 będą czwartą edycją w tak dużej mierze poświęconą technologii druku cyfrowego. Od jednej drupy do drugiej mogliśmy obserwować znaczny rozwój zarówno samej technologii, jak i świadomości klienta dotyczącej tego, co tak naprawdę można osiągnąć za jej pomocą. W roku 1995 podczas targów drupa, mimo znaczących innowacji przedstawionych przez Indigo i Xeikon, druk cyfrowy dla wielu drukarzy nie był jeszcze godny zainteresowania i niewielu z nich podchodziło poważnie do tematu. Wówczas znacznie poważniej potraktowano kwestię drukowania DI.
Na drupie 2000 pojawienie się serii Xerox Docucolor 2000 zdecydowanie zmieniło już podejście klientów, którzy coraz częściej postanawiali uzupełnić swoje drukarnie offsetowe w systemy do druku cyfrowego. Z kolei drupa 2004 w dużej mierze rozwiała ich wątpliwości co do jakości wydruków cyfrowych, dzięki prezentacjom maszyn takich jak HP Indigo, Kodak Express czy Xerox iGen3. Firma Océ także zapowiedziała wtedy kierunek swojego rozwoju przedstawiając czarno-białą drukarkę Variostream 9210, jako wstęp do dzisiejszych systemów do drukowania bez końca w czterech kolorach. W dziedzinie druku inkjetowego dużą rolę odegrało ukazanie się szybkich urządzeń Kodak Versamark. Z kolei urządzenie Agfy – Dotrix, ujawniło możliwości zastosowania technologii inkjetowej na rynku fleksograficznym, wcześniej zupełnie nie wykorzystującym technik cyfrowych, i pokazało, że farby UV mogą stworzyć nowe możliwości dla inkjetu. Być może najbardziej interesującym produktem udowadniającym, że technologia cyfrowa mogłaby odmienić rynek, był na drupie 2004 inkjetowy system drukujący Riso HC5000. To niezwykłe urządzenie było najszybszą arkuszową drukarką cyfrową na całych targach i jednocześnie jedną z najtańszych.
Już od dawna mówi się, że drupa 2008 będzie określana mianem „inkjet drupa”. Do dzisiejszego dnia druk atramentowy odgrywał bardzo dużą rolę w dziedzinie wielkiego i superwielkiego formatu, przejmując ją głównie od sitodruku. Na tym rynku firmy takie jak VUTEk, HP Scitex, NUR, Inca i wiele innych zmieniły wizerunek displayu, plakatu, billboardu i produktów POS. Właśnie dzięki technologii cyfrowej oglądamy coraz więcej nowych rodzajów produktów drukowanych wcześniej zupełnie niedostępnych – jak zadrukowane folie do oklejania samochodów. Na zbliżających się targach drupa pojawi się bardzo dużo kolejnych innowacji z zakresu tej technologii, głównie jeśli chodzi o jej udoskonalenia – szybsze i gwarantujące wyższą jakość plotery, farby UV i inne bardziej przyjazne środowisku materiały. Możemy także oczekiwać dalszego rozwoju tej technologii dla sektora opakowań.
więcej
| Luty
| drupa 2008
|
W dniach 14–17 stycznia br. w Centrum Kongresowym Messe Düsseldorf odbyła się konferencja prasowa dla 130 dziennikarzy reprezentujących czasopisma branży poligraficznej na całym świecie. Konferencja dotyczyła zapowiedzi targowych na targi drupa 2008.
Organizatorzy i przedstawiciele kilkunastu firm wiodących na rynku poligraficznym, a wystawiających się na zbliżającej się wielkimi krokami największej imprezie przemysłu poligraficznego, omówili strategiczne punkty targów oraz plany, trendy rynkowe i część swojej oferty.
Na zwiedzających tegoroczne targi drupa czeka wiele atrakcji i nowości. Drupa rośnie do rozmiarów XXL, jak zapewniali prezes targów drupa 2008 Albrecht Bolza-Schünemann oraz prezes i naczelny dyrektor Messe Düsseldorf GmbH Werner Matthias Dornscheidt. Według organizatorów, w targach weźmie udział ponad 1800 wystawców, dla których przeznaczono przeszło 170 tys. metrów kwadratowych powierzchni w 19 halach. W ciągu dwóch tygodni trwania imprezy hale Messe Düsseldorf odwiedzi około 400 tys. zwiedzających. Najsilniej reprezentowanym krajem wśród wystawców będą Niemcy (dla których przeznaczono 70 tys. metrów kwadratowych), następnie USA, Włochy, Szwajcaria, Holandia i Japonia. Jednak największy postęp w porównaniu z poprzednimi targami zanotują wystawcy z Chin i Indii; oba kraje będą reprezentowane przez (odpowiednio) 300 i 60 procent więcej firm niż w 2004 roku.
Podczas targów drupa 2008 zorganizowane zostaną specjalne seminaria, szkolenia, warsztaty, indywidualne wycieczki po targach, jak również specjalne prezentacje oparte na wielkiej wiedzy ekspertów z całego świata. Poszczególne bloki programu będą dowolnie modyfikowane, aby dostosować je do realnych potrzeb i zainteresowań zwiedzających. Założeniem jest dotarcie do specjalnych grup docelowych. Nowością będzie „Drupacube” – projekt skierowany specjalnie do print buyerów. Wydarzenia w ramach projektu będą odbywać się w specjalnym heksagonalnym budynku wzniesionym nad Renem. W ten sposób szefowie marketingu, dyrektorzy ds. produkcji czy dyrektorzy kreatywni będą mogli zobaczyć wszystko w jednym miejscu. „Drupacube” ma przyciągnąć firmy korzystające z dobrodziejstw druku, ale bezpośrednio niezwiązane z tym przemysłem. Organizatorzy zapowiadają, że podczas planowanych sympozjów i warsztatów będą podejmowane różnorodne tematy, a każdy dzień będzie dedykowany innemu zagadnieniu. Dla przykładu, jeden dzień będzie poświęcony magazynom, inny katalogom, kolejny komunikacji firmowej. W przygotowaniu są sympozja poruszające zagadnienia ochrony marki, ekologicznego druku czy relacji sztuka – druk. Z informacji organizatorów wynika, że językiem „Drupacube” będzie niemiecki. Ważnym wydarzeniem będzie także prezentowane przez HP„drupa innovation parc”, które połączy druk i internet. „Biorąc pod uwagę wielki sukces ostatniej drupy, optymistycznie podchodzimy do tego pomysłu. Będziemy oferować zwiedzającym najwyższej jakości doradztwo” – stwierdził Bernd Zipper, koordynator „drupa inovation parc”, wyjaśniając pomysł. W planach są także „Highlights Tours”, które zwrócą uwagę na dziesięć tematów wybranych przez klientów. Organizatorzy chcą w ten sposób ułatwić zwiedzającym drogę do uzyskania orientacji w poszczególnych zagadnieniach dotyczących produkcji. Tematyka obejmie między innymi: workflow, druk offsetowy i cyfrowy, produkcję opakowań i procesy końcowe. Oprócz prowadzonych w języku niemieckim i angielskim, zwiedzający będą po raz pierwszy mogli wysłuchać prezentacji w języku chińskim, hiszpańskim i francuskim.
więcej
| Luty
| drupa 2008
|
U progu nowego roku poprosiliśmy przedstawicieli organizacji branżowych: Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Poligraficznego, Polskiej Izby Druku, Polskiego Stowarzyszenia Sitodruku i Druku Cyfrowego, Sekcji Poligrafów SIMP, Zrzeszenia Polskich Fleksografów, o wyrażenie opinii na temat kondycji polskiej branży poligraficznej po trzech latach obecności Polski w strukturach UE. A oto ich wypowiedzi:
więcej
| Luty
| Opinia
|
Rozmowa z Magdaleną Halicką-Gołębiowską, dyrektor targów Euro-Reklama OUTDOOR EXPO 2008
„Świat DRUKU”: Targi Euro-Reklama są organizowane przez Międzynarodowe Targi Poznańskie już od kilkunastu lat. Jak zmieniały się w ciągu tego czasu? Jaka jest ich pozycja wśród innych targów tej branży?
Magdalena Halicka-Gołębiowska: Targi są zawsze świetnym odzwierciedleniem stanu gospodarki. Sektor reklamowy nie jest pod tym względem wyjątkiem. Kolejne edycje Euro-Reklamy potwierdzały dynamiczny rozwój branży, a wprowadzane zmiany wynikały z obserwacji tendencji rynkowych oraz szerokich konsultacji z wystawcami i stowarzyszeniami branżowymi. Także zeszłoroczny podział targów Euro-Reklama na edycję wiosenną dla sektora reklamy zewnętrznej (OUTDOOR EXPO) oraz jesienną, poświeconą branży upominków i gadżetów reklamowych (GIFT EXPO), uwzględniał sugestie i oczekiwania przedstawicieli obu grup. Mimo rosnącej z biegiem lat konkurencji, targi OUTDOOR EXPO to wciąż niekwestionowany lider i największe wydarzenie wystawiennicze dla branży out-of-home media w Polsce.
ŚD: Jakie grupy produktów pokażą wystawcy tegorocznych targów Euro-Reklama Outdoor Expo? Ile firm się wystawia? Więcej czy mniej niż w zeszłym roku? Czy zmieniła się wielkość ekspozycji?
więcej
| Luty
| Targi
|
W dniu 21 listopada 2007 roku w Centrum Expo w Warszawie odbyła się I Konferencja z cyklu Akademia Zarządzania Barwą, zorganizowana przez wydawnictwo Polski Drukarz sp. z o.o. Myślą przewodnią konferencji było pokazanie, jak zastosować Color Management na każdym etapie procesu poligraficznego i zagwarantować wysoką jakość druku; jakie urządzenia pomiarowe i kalibracyjne, w jaki sposób i w jakim celu warto stosować w produkcji poligraficznej. Konferencja była przeznaczona dla fotografów, grafików, studiów DTP, studiów prepress, drukarń, oraz dla wszystkich zainteresowanych problematyką Color Managementu. I część relacji opublikowaliśmy w numerze 1/2008 „Świata DRUKU”.
Maciej Baur, specjalista ds. oprogramowania i serwisu w polskim oddziale Agfa Graphics, mówił na temat zarządzania barwami w prepressie, ze szczególnym uwzględnieniem pomiaru płyt CtP i proofingu. Właściwe przygotowanie form drukowych jest ważnym procesem pozwalającym na osiągnięcie poprawnej odbitki. Wieloletnie doświadczenie z kontrolą jakości w systemach CtF (pomiary densytometryczne diapozytywów/negatywów, paski kontrolne kopiowania) poparte pojawieniem się norm i metodologii naturalnie zaowocowało chęcią kontynuacji tych praktyk w systemach CtP. Na pierwszy rzut oka płyta analogowa niewiele się różni od cyfrowej, jednak stosowane obecnie technologie warstw kopiowych wymagają specjalnego podejścia. Również metody kontroli jakości znane z systemów CtF nie dadzą się zawsze przenieść bezpośrednio do świata CtP. Odmienność materiałów, jak również stosowanych metod obrazowania (różne rodzaje układów naświetlających), a także końcowej obróbki płyt, powodują, że kontrola poprawności przygotowania form drukowych CtP może rządzić się odmiennymi prawami.
Przede wszystkim należy określić, jak ma wyglądać prawidłowo przygotowana forma drukowa, jakich narzędzi możemy użyć, aby to zweryfikować, a także zwrócić uwagę na potencjalne zagrożenia. Prawidłowa forma powinna stabilnie wytrzymać deklarowany nakład, a biorąc pod uwagę całość procesu reprodukcji, dawać oczekiwaną (np. zgodnie z odpowiednią normą z serii ISO 12647) charakterystykę. Do kontroli płyt producenci sprzętu pomiarowego oferują różnorodne urządzenia oparte na pomiarach densytometrycznych lub specjalizowanej analizie obrazu. Są też dostępne testy pozwalające na wizualną kontrolę poprawności naświetlania płyt.
więcej
| Luty
| Zarządzanie barwą
|
Im dłużej dyskutujemy o zagadnieniu ogólnie zwanym Color Managementem (po polsku: sterowanie czy zarządzanie barwą), tym szersze nam się ono wydaje. Interdyscyplinarna reprodukcja barw, wymagająca powtórzenia barwy standardowej za pomocą różnych środków komunikacji, takich jak fotografia, druk reklamowy, druk wielkoformatowy, druk opakowań, telewizja itp., zmusza nas do szukania możliwości jednoznacznego definiowania barw.
Wszyscy na pewno się zgodzą, że najbardziej jednoznaczna jest cyfrowa definicja barwy, wykorzystująca pomiar krzywej reemisji do jej opisu. Czy jest ona jednak najwygodniejszym i najszerzej zrozumiałym sposobem opisu barwy? Myślę, że większość z nas odpowie: nie. Krzywa reemisji, powstająca przez połączenie punktów wartości odbicia światła dla długości fali od 400 do 700 nanometrów, wymaga od nas przekazania około 40 wartości liczbowych. W codziennej werbalnej komunikacji o barwie nie jesteśmy w stanie się nią posłużyć.
Wygodniejszym sposobem jest opis położenia barwy w przestrzeni barwnej. W takim wypadku przekazujemy tylko trzy wartości dla jej określenia.
Pierwszym nowoczesnym systemem porządkującym barwy był system barw Munsella, oparty na trzech zmiennych określających różne atrybuty barwy. Albert Henry Munsell (1859–1918) był amerykańskim artystą i pedagogiem. Postanowił uporządkować barwy w sposób zrozumiały dla dzieci i łatwy do wykorzystania właśnie dla artystów. W 1905 roku powstał jego pierwszy model barw, w 1915 Munsell wydał piętnastostronicowy atlas próbek barw. Jego nowo opracowane wydanie wyszło już po śmierci Munsella, w roku 1929, pod angielskim tytułem „Munsell Book of Color”.
W latach 40-tych ubiegłego wieku został zaakceptowany jako podstawowy system referencyjny zawierający standardy barw. Do dzisiaj jest on jednym z najpopularniejszych systemów wzorcowania barw.
więcej
| Luty
| Zarządzanie barwą
|
Osobom, które wykorzystują monitor do pracy zawodowej, szczególnie do pracy z barwą, nie trzeba przedstawiać marki EIZO. Panele LCD tego producenta cechują się ponadprzeciętnymi możliwościami, będącymi efektem zastosowania nowatorskich technologii opracowanych przez japońskich inżynierów. Z początkiem roku na polskim rynku pojawi się szereg nowych modeli przeznaczonych do projektowania inżynieryjnego i graficznego, edycji zdjęć i materiałów wideo oraz do poligrafii.
więcej
| Luty
| Pre-press
|
Firma BS Extreme mieszcząca się w Komorowie koło Warszawy to producent artykułów komunikacji wizualnej i elementów wyposażenia sklepów. Oferuje m.in. druk wielkoformatowy i w mniejszych formatach, produkcję reklam świetlnych, obróbkę tworzyw sztucznych, termoformowanie i wiele innych nowatorskich rozwiązań, zapewniając kompleksową obsługę: projektowanie, produkcję, montaż i serwis. Wydruki wykonywane w wielkoformatowej drukarni znajdują szerokie zastosowanie zarówno w standardowych nośnikach reklamowych (billboardy, siatki megaformatowe), jak również w reklamach wewnętrznych, infografice, aranżacjach wnętrz i wielu innych.
Podczas tegorocznych Międzynarodowych Dni Marketingu i Reklamy RemaDays, trwających w Warszawie od 6 do 8 lutego, rozmawialiśmy z Michałem Szymaniakiem, członkiem zarządu BS Extreme.
więcej
| Luty
| Relacja
|
Halina Podsiadło
Wstęp
Obecnie na obrzeżach polskich dróg i ulicach miast pojawia się wiele nośników reklamowych. Mają one różną wielkość: od stosunkowo małych reklam typu CLP (skrót z ang. „citylighty” – światła uliczne), poprzez duże tablice reklamowe (billboardy), po ogromne, wręcz monstrualne megapostery, których format może sięgać nawet i do 500 m2.
Pokrywające je barwne i często urozmaicone graficznie formy reklamy powinny przyciągać uwagę przechodniów, intrygować i zmuszać do choćby chwilowego zatrzymania. Czy tak jest? Czy na pewno reklama, którą oferuje obecnie rynek, wyzwala w potencjalnych odbiorcach jakiekolwiek doznania estetyczne? Wydaje się, że raczej nie. Obecnie w reklamie dominuje dosłowność i prostota. Coraz częstszą formą prezentacji staje się konkretny towar, jego cena i logo sklepu.
A gdzie miejsce na tajemniczość, gdzie obietnica czegoś wyjątkowego, gdzie szacunek dla klienta, bez postrzegania go jako – delikatnie mówiąc – ociężałego umysłowo osobnika, bezmyślnego konsumenta? Sytuacja ta dziwi o tyle, że przecież historia reklamy zewnętrznej na świecie jest długa i jest skąd czerpać wzorce.
więcej
| Luty
| Reklama
|
Krystian Maniecki
Są z nami od ponad dziesięciu lat. Stoją na korytarzach, w przejściach, pośrodku biura lub pod ścianą. Maskując się biurową szarością udają zwykłe kopiarki, jednak pozory mylą, bowiem kryją w sobie kilkanaście różnych funkcji i już dawno przestały być kopiarkami. To biurowe urządzenia wielofunkcyjne usprawniające naszą codzienną pracę.
Nie zawsze są szare. Producenci powoli, lecz stanowczo wprowadzają kolory. Na obudowach można już spotkać elementy srebrne, szare, niebieskie czy też czarne. Projektanci nadają urządzeniom wielofunkcyjnym futurystyczne kształty, dlatego często przypominają one roboty Transformers w czasie przemiany – niby kopiarka, a jednak nie do końca...
Podajniki wystające jak grzebienie hełmów, tace odbiorcze jak skrzydła, pojemniki o zwiększonej pojemności jak dodatkowe silniki, podczepiane finiszery jak specjalne jednostki broni. Na szczęście walczą jedynie z naszymi dokumentami drukując, kopiując, skanując... Na nasze życzenie sortują je, zszywają, dziurkują lub składają na pół.
Czasami zablokują pracę biura zacinając papier lub zmielą w podajniku ważny dokument. To działanie wystawia „roboty” w naszym biurze na gniew użytkowników, a ponieważ nie potrafią walczyć, są zazwyczaj w pozycji przegranych...
Jak każdy szanujący się robot są wyposażone w komputer pokładowy, a ten posiada procesor, dysk twardy i pamięć podręczną. Jego działanie nadzorujemy poprzez sieć lub coraz większe panele dotykowe, często kolorowe. I tu natrafiamy na funkcje znacznie odbiegające od dotychczasowych standardów, gdyż panel oprócz sterowania pozwala nam podejrzeć skanowane prace, napisać maila lub przeglądać strony internetowe. Treść oglądaną w internecie można natychmiast wydrukować.
Biurowe „roboty” przyjmują nasze dokumenty do druku przez sieć lokalną, czasami przez internet. Kable, dzięki którym dotychczas była możliwa ta komunikacja, powoli odchodzą w niepamięć. Wireless i Bluetooth wyzwala urządzenia wielofunkcyjne od plątaniny przewodów i tylko kabel zasilania wydaje się utrzymywać na uwięzi to cudo na kółkach.
więcej
| Luty
| Okiem praktyka
|
Tradycyjnie już w numerze lutowym poświęcamy uwagę rynkowi biurowych urządzeń drukujących publikując wyniki sondaży. Tym razem przedstawicielom firm będących producentami i dystrybutorami urządzeń z tego sektora druku zadaliśmy dwa pytania:
1. Czy poszczególne segmenty rynku biurowych urządzeń drukujących rozwijają się w tym samym tempie? Czy Państwa zdaniem drukarki atramentowe lub igłowe przejdą wkrótce do lamusa?
2. Jak rysuje się przyszłość druku bezprzewodowego – czy według Państwa technologia ta będzie stosowana zarówno w tanich drukarkach laserowych, jak i w drogich urządzeniach wielofunkcyjnych?
Poniżej zamieszczamy uzyskane odpowiedzi (firmy w kolejności alfabetycznej).
więcej
| Luty
| Rynek
|
Bizhub PRO C6500 Konica Minolta drukuje szybko i ze znakomitą jakością
W ostatnim czasie dwie firmy na Pomorzu – Infodruk z Trójmiasta i AGNI z Pruszcza Gdańskiego – zakupiły systemy produkcyjne do kolorowego druku cyfrowego Konica Minolta bizhub PRO C6500. Konica Minolta jest znanym dostawcą kompleksowych rozwiązań i usług dla biznesu, usprawniających procesy związane z drukowaniem, kopiowaniem i archiwizacją dokumentów. Odwiedziliśmy obie firmy i rozmawialiśmy z ich właścicielami na temat zainstalowanych urządzeń.
więcej
| Luty
| Druk cyfrowy
|
W dniu 24 stycznia br. w Warszawie odbyła się konferencja prasowa, podczas której firma Canon oficjalnie przedstawiła swoje nowe produkty. Co roku wiosenne nowości poszerzają asortyment aparatów fotograficznych, obiektywów, kamer, drukarek i innego sprzętu biurowego. Styczniowe spotkanie zorganizowano pod znakiem zbliżających się mistrzostw Europy w piłce nożnej – w pubie Champions Sports Bar Restaurant. Gości witali Marek Orzechowski, dyrektor ds. marketingu CCI Canon Polska, oraz Izabela Rogulska, kierownik ds. komunikacji marketingowej i korporacyjnej 4CE. Impreza była zorganizowana z dużym rozmachem, uatrakcyjniły ją występy młodego piłkarza, który popisywał się swoim kunsztem.
więcej
| Luty
| Relacja
|
W dniach od 9 do 12 stycznia br. w Bukowinie Tatrzańskiej odbyła się Konferencja Poligraficzna zorganizowana przez Szczecińską Agencję Edukacyjną przy merytorycznym wsparciu Polskiej Izby Druku. Podczas tegorocznego, dziewiątego już spotkania po raz pierwszy odbył się panel dotyczący druku wielkoformatowego, zaś główną atrakcją części pozamerytorycznej były czwarte zawody poligrafów w narciarstwie alpejskim o puchar firmy Michael Huber Polska. Partnerem konferencji był portal PrintinPoland.com, zaś patronat medialny nad imprezą sprawował miesięcznik „Świat DRUKU”.
Uczestników konferencji powitał Waldemar Światły, szef Szczecińskiej Agencji Edukacyjnej, a część merytoryczną rozpoczął Jerzy Kaczmarek, dyrektor targów Poligrafia organizowanych przez Międzynarodowe Targi Poznańskie. W swym wystąpieniu przedstawił propozycje MTP dla branży poligraficznej na lata 2008 i 2009 – „Poligrafia dla dużych, średnich i małych – wydrukuj swój sukces w Poznaniu”. Dyrektor targów przytoczył dane z ostatnich trzech edycji świadczące o tym, że targi Poligrafia rosną w siłę. Przypomniał program ostatniej edycji targów, w którym znalazły się propozycje uwzględniające zapotrzebowanie różnych grup zwiedzających. Kolejne targi Poligrafia, planowane na 21–24 kwietnia 2009, nastawione są na rozwój sektora ekspozycji druku cyfrowego i wielkoformatowego oraz sektora drukarń. Dyrektor targów zapowiedział kontynuację sprawdzonego programu imprezy, jak też organizację nowych powierzchni specjalnych pod nazwą Akademia Poligraficzna. Zarekomendował również imprezy branżowe mające się odbyć po drodze do targów Poligrafia 2009: Salon Druku Reklamowego (Euro-Reklama Outdoor Expo 2008), Miasteczko Drukarń Polskich (Euro-Reklama Outdoor Expo 2008, Taropak 2008) oraz zupełnie nowe „TeksPro”, czyli Targi Uszlachetniania Tekstyliów i Marketingu Tekstylnego planowane razem z Poligrafią 2009.
więcej
| Luty
| Relacja
|
Rok 2007 był szczególnym okresem w działalności firmy MAN Roland Polska na rynku. Wyniki uzyskane przez firmę potwierdzają niezaprzeczalnie jej silną pozycję rynkową oraz prężny rozwój.
MAN Roland Polska we wszystkich segmentach swej działalności zrealizował zamierzone cele sprzedażowe. Jeśli chodzi o segment zwojowych maszyn drukujących, to na uwagę zasługuje przede wszystkim instalacja najszybszej na świecie 16-stronicowej maszyny z serii Rotoman w centralnej Polsce, jak również instalacja maszyny Uniset 75, wyposażonej w cztery wieże i cztery rozwijaki roli, w Drukarni Express Media. Drukarnia Ekspress Media zainwestowała również w rozbudowę pracujących już w niej maszyn o dodatkowe dwie wieże. Ciekawym projektem był również kontrakt serwisowy na przeniesienie używanej maszyny coldsetowej z drukarni w Krakowie. Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także nasze materiały eksploatacyjne sprzedawane pod marką printcom. O wysokiej jakości oferowanych materiałów świadczy fakt, iż nawiązaliśmy stałą współpracę w zakresie dostaw printcom z drukarnią, która nie posiada w swoim parku maszynowym urządzeń MAN Rolanda.
W 2007 roku udało nam się również wprowadzić unikalną na polskim rynku usługę, która stwarza nową jakość obsługi klientów użytkujących maszyny zwojowe w zakresie dostarczania materiałów eksploatacyjnych. Jest to MAN Roland Store – czyli internetowy sklep z materiałami eksploatacyjnymi, gdzie klient ma możliwość dokonania zakupów za pośrednictwem internetu, po bardzo atrakcyjnych cenach. W naszej branży jest to pierwsza tego typu usługa na świecie. Dzięki temu proces zakupów odbywa się w sposób całkowicie zautomatyzowany. Pomysł ten spotkał się z dużym uznaniem naszych klientów, bowiem pozwala to zaoszczędzić w znacznej mierze tak cenny czas oraz optymalizuje koszty.
więcej
| Luty
| Rynek
|
W dniu 17 stycznia 2008 r. odbyła się prezentacja pełnoformatowych maszyn KBA Rapida 105 zainstalowanych przed kilkoma miesiącami przez firmę KBA-Polska w drukarni LCL SA w Łodzi. Spotkanie było okazją także do obejrzenia zakładu, obchodzącego w tym roku 20-lecie istnienia.
Styczniowe spotkanie było pierw-szą tego rodzaju imprezą, podczas której klienci, partnerzy, dziennikarze prasy branżowej, ale też przedstawiciele innych przedsiębiorstw poligraficznych z Polski mieli możliwość zwiedzić firmę LCL, zapoznać się z jej parkiem maszynowym i ocenić wykonywane tu prace. Imprezę zorganizowały wspólnie LCL i KBA-Polska. Przybyłych na uroczystość gości powitał Maciej Lewy, prezes LCL, który podkreślił, że firma jest obecna na polskim rynku poligraficznym już od dwudziestu lat. Poinformował również o przekształceniu firmy z dniem 2 stycznia br. w spółkę akcyjną, związanym z planami jej dalszego rozwoju. Prezes Lewy zapowiedział też organizację kolejnych tego typu spotkań, podczas których firmy współpracujące z drukarnią LCL będą miały okazję do śledzenia rozwoju przedsiębiorstwa.
Aneta Siwecka, odpowiedzialna w LCL za marketing, dokonała krótkiej prezentacji firmy, zwracając szczególną uwagę na ostatnich pięć lat, które dla łódzkiego zakładu stanowiły okres wzmożonych inwestycji i olbrzymiego skoku technologicznego. Dziś w drukarni pracuje osiem pełnoformatowych maszyn drukujących (w tym dwie 8-kolorowe), system CtP i liczne urządzenia introligatorskie, m.in. do różnego rodzaju opraw. Rok ubiegły, poza instalacją dwóch kolejnych maszyn KBA, przyniósł też firmie wdrożenie zintegrowanego systemu zarządzania ISO 9001, ISO14001 i PN-N 18001.
więcej
| Luty
| Relacja
|
Technologia rękawów termokurczliwych i jej zastosowanie w przemyśle opakowań
Aplikacja przekrojonych etykiet przebiega różnie i zależy od producenta maszyny, projektu etykiety (wymiary, rodzaj materiału i temperatura opakowania). Ma to wpływ na konieczne dla tej technologii zwiększenie wymiarów rękawa (średnica etykiety większa niż opakowania). Sleeve powinien posiadać wymiary większe na tyle, na ile jest to konieczne, i zarazem tak małe, jak jest to możliwe. Zwiększenie wymiarów rękawa musi być uwzględnione podczas obliczania koniecznego skurczu, co wpływa na wybór materiału odpowiedniego dla etykiety. Niezbędny skurcz rękawa S (%) można obliczyć korzystając z poniższej formuły:
S = {1 – Dmin / (Dmax + x)} · 100
Na tej podstawie wykorzystuje się „efekt pamięci” folii termokurczliwej. Poddawana jest ona działaniu temperatury i powinna obkurczać się maksymalnie w kierunku poprzecznym i minimalnie w pionowym (wysokość etykiety nie może ulegać zmianom). Folie PET zapewniają obecnie 80% skurczu. Energia cieplna dostarczana jest w tunelach obkurczających w postaci promieniowania IR (podczerwonego), ciepłego powietrza lub pary wodnej. W tunelach obkurczających panuje bardzo wysoka temperatura. Dlatego też możliwe jest zastosowanie w tej technologii materiałów, które obkurczają się przy relatywnie wysokich temperaturach. Do takich zalicza się OPS (orientowana folia polistyrenowa). Instalacja urządzeń jest prosta i nie ma dużego zapotrzebowania na powierzchnię. Ich wadą są wahania temperatury na całej długości tunelu.
więcej
| Luty
| Etykiety
|
Herbert Czichon
W poprzednich artykułach z serii poświęconej foliom jako podłożom drukowym przedstawiono ogólne właściwości folii i laminatów z tworzyw sztucznych („Świat DRUKU” nr 12/2006), folie poliolefinowe („ŚD” nr 9 i 10/2007) i folie poliestrowe oraz poliamidowe („ŚD” nr 12/2007 i 1/2008). Tematem niniejszego artykułu są folie chlorowinylowe (z polichlorku winylu i chlorku winylidenu), folie wykonane ze związków celulozy (celulozy regenerowanej i octanu celulozy) oraz folie biorozkładalne. W tym wydaniu publikujemy jego część I.
więcej
| Luty
| Materiały
|
|
|
|