W Świecie Reklamy 1 zamieściliśmy m.in. następujące artykuły:
Dlaczego firmy powinny się reklamować?
Gadżety jako nośniki reklamy
Raport z gadżetowego rynku
Prawdziwe masło dla prawdziwego mężczyzny
Druk cyfrowy na tekstyliach i jego zastosowanie w reklamie
Sztuka graficzna w reklamie
Public Relations w Polsce
Reklama telewizyjna - czy to się opłaca?
Oto fragmenty wybranych artykułów:
Public Relations w Polsce
Weronika Kozera
(...) Bardzo dobre efekty daje finansowanie przedsięwzięć kulturalnych i sportowych (sponsoring), fundowanie stypendiów oraz działalność charytatywna. Popularne jest również wręczanie przy różnych okazjach gadżetów utrwalających wizerunek firmy. Nie może przy tym jednak dochodzić do przejaskrawień. Zdarzają się sytuacje, że dziennikarz zostaje zaproszony na kilka dni za granicę (z osobą towarzyszącą) pod pozorem testowania nowego produktu, co na miejscu zajmuje mu pół godziny. Do tego dostaje np. skórzany neseser, markowy zegarek i dobry alkohol. Imprezy tego typu nie mają nic wspólnego z docieraniem promocji do rzeczywistych klientów i mają głównie charakter rozrywkowy. Ujawnienie takich działań przez konkurencyjną wobec „zaprzyjaźnionej" gazetę czy stację telewizyjną wpłynie niekorzystnie na wizerunek firmy. Zasady profesjonalizmu w public relations nie mogą zmieniać się w zależności od zawartości „kieszeni", czyli budżetu promocyjnego firmy. Z kolei kontakty z mediami nie powinny opierać się tylko na zasadzie „znajomości" i drogich prezentów dla dziennikarzy. (...)
Opakowanie w reklamie
Dorota Kałowska
(...) W fazie przedzakupowej najistotniejszy element komunikacji stanowi reklama, której celem jest umiejscowienie produktu w umysłach potencjalnych klientów (wywołanie świadomości istnienia produktu) oraz wygenerowanie pozytywnego wyobrażenia o nim, co ma doprowadzić do fazy zakupowej. W procesie tym opakowanie powinno pełnić rolę „osnowy", wokół której konstruowany jest cały przekaz, bowiem po fazie przedzakupowej konsument powinien zostać zachęcony do dokonania zakupu i utożsamiać produkt z opakowaniem, tj. umieć odnaleźć go w punkcie sprzedaży. Opakowanie powinno być zatem elementem łączącym zapamiętany przez nabywców przekaz reklamowy z produktem znajdującym się na półce – elementem pozwalającym na płynne przejście do fazy zakupowej, w której na konsumenta przestaje oddziaływać reklama, a wizualna atrakcyjność produktów nabiera szczególnego znaczenia. Właśnie dlatego tak ważne jest, aby zarówno opakowanie, jak i reklama niosły ten sam, zrozumiały przekaz. W innym przypadku wszystkie wysiłki i koszty poniesione na przeprowadzenie kampanii reklamowej zostaną zmarnowane, a produkt pozostanie w punkcie sprzedaży bez wsparcia promocyjnego
W fazie zakupowej produkt i jego opakowanie mają w najlepszym wypadku kilka sekund na zwrócenie uwagi potencjalnego nabywcy. Biorąc pod uwagę fakt, że ok. 70% decyzji zakupowych podejmowanych jest dopiero w sklepie, pod wpływem bezpośredniego kontaktu z produktem, a konsumenci często zmieniają swoje preferencje, opracowanie odpowiedniej oprawy produktu (opakowania) oraz spójna strategia komunikacji stanowi jedno z ważniejszych zadań związanych z zarządzaniem rynkowym cyklem życia produktu.
W fazie pozakupowej tradycyjna reklama może potwierdzać racjonalność zakupu, opakowanie zaś dzięki swej funkcjonalności wpływa bezpośrednio na poziom satysfakcji z konsumpcji i jest zachętą do ponownego nabycia produktu.
Oczywiście przedstawiony powyżej model jest pewnym uproszczeniem, bowiem w poszczególnych branżach reklama odgrywa różną rolę w rynkowym sukcesie marki – zdecydowanie większą w segmencie dóbr szybkorotujących niż w usługach. (...)
Sztuka graficzna w reklamie
Fragment rozmowy z grafikiem Tomaszem Potockim ze Studia Artystyczno Komputerowego Art Com w Łodzi
- Musi Pan jednak przyznać, że ten wizualny chaos, jaki panuje w polskiej reklamie, zwłaszcza ulicznej, trudno nazwać sztuką?
- Rzeczywiście, jest w tym sporo racji. Jednak kiedy patrzy się na materiały reklamowe polskich firm sprzed lat dziesięciu, można dostrzec znaczną poprawę ich poziomu, zarówno jeśli chodzi o pomysły, jak i wykonanie. Gusta odbiorców kształtuje się latami. Nie pojawią się nagle na ulicach wysmakowane artystycznie prace.
- Skąd zatem, według Pana, powinniśmy czerpać wzorce?
- Osobiście bardzo lubię typ obrazowania i poczucia humoru, który charakteryzuje angielską reklamę. Jest ona „lżejsza" od reklamy niemieckiej, która jest precyzyjnie nakreślona i „ciężka". Ale to moje prywatne zdanie.
- Czy mógłby Pan podać przykład reklamy, która wyjątkowo się Panu podoba?
- Reklama napoju Frugo, która jest skierowana do konkretnego adresata – do młodzieży. Jest ona ciekawa wizualnie (barwy) i zagadkowa, wykorzystuje fantastyczne postacie. Młodzież jest chłonnym, ale i wymagającym konsumentem. Reklamy kierowane do określonej grupy ludzi powinny odwoływać się do ich języka, stylu życia i upodobań estetycznych.
Prawdziwe masło dla prawdziwego mężczyzny
Andrzej Kuśmierczyk
(...) Benetton wywołując skandal swoimi reklamami odniósł jednak niewątpliwy sukces na rynku. Wprawdzie szokujący obraz zabijanego i padającego na ziemię byka nie ma nic wspólnego z produktami firmy, ale pojawiający się nadruk „Benetton" zostanie zapamiętany. Używając obrazów z wojny w Jugosławii, obrazów śmierci głodowej ludzi w Afryce Benetton wykorzystał właśnie gwałtowną reakcję emocjonalną widza i na tle tej reakcji utrwalił w głowie odbiorcy swoją nazwę. Potwierdził Benetton psychologiczną tezę, że dla uzyskania oczekiwanego efektu reklama musi poruszać emocje odbiorcy. To, co jest nośnikiem przekazu w reklamie, to emocje właśnie. Przekaz zresztą nie musi zawierać żadnych istotnych informacji. Ktoś, kto nie wie, że Benneton produkuje odzież, nie dowie się tego z reklamy. Ale jeśli zobaczy w sklepie produkt tej firmy, to zwróci na niego uwagę, bo wcześniej widział ten sam napis w sytuacji niezwykłej.
Reklama wykorzystuje więc różne reakcje emocjonalne ludzi, by zogniskować ich uwagę i skłonić do zapamiętania przekazywanego komunikatu. Może śmieszyć, bawić, wprowadzać w dobry nastrój, dziwić a przede wszystkim – straszyć. Klasyczny scenariusz reklamy telewizyjnej przedstawia się tak: widzimy człowieka w kłopocie: katar, łupież, nieświeży oddech, miesiączka, wielka plama na białej bluzce, a następnie pojawia się dobra wróżka, która podsuwa cudowne rozwiązanie. I już wiesz, że musisz to mieć. Tym bardziej musisz to mieć, że ma to ten miły, uśmiechnięty człowiek z miłej, uśmiechniętej rodziny.
Reklama wykorzystuje również obiegowe przekonania. Mamy być piękni, zdrowi i wolni. W jednej z serii reklam bohaterowie powtarzają w różnych sytuacjach, że najbardziej cenią sobie prawo swobodnego wyboru. Ale reklamodawca wie, że wybór jego produktu jest wyborem najlepszym i adresat reklamy od tej chwili też ma tak sądzić – czyli: odbiorca zostaje pozbawiony właśnie prawa swobodnego wyboru.
Kiedy mówimy o reklamie, mamy najczęściej przed oczyma plakaty lub filmy reklamowe, co wynika z faktu, że żyjemy w cywilizacji obrazkowej. Wańkowiczowskie „Cukier krzepi" znajduje jednak swoich kontynuatorów, bo masło jest „Dobre" lub „Prawdziwe". Każdy woli kupić masło dobre i prawdziwe niż złe i sztuczne, więc kupujemy „Dobre" i „Prawdziwe" , mając pewność, że właśnie takie jest. Skąd? No, przecież jest napisane. Reklamowanie zaczyna się nie od zapowiedzi reklam, lecz już od nadawania nazw produktom. Reklama jest wszędzie, skutecznie utrzymując nas w złudzeniu, że konsumpcja jest dobrym sposobem na życie.